Pierogi(s)
Nie ma to jak ruskie w piątek... W zasadzie, po raz pierwszy lepiłam pierogi ruskie. Nawet przepisu nie znałam. Miałam oczywiście mgliste pojęcie o tym co znajduje się w moich ulubionych pierogach, ale nigdy nie przygotowywałam ich od zera. A w zeszły piątek miałam zaserwować je obcokrajowcom. Jak dobrze, że technicznie rzecz biorąc to nie był mój obiad. Ja tylko pomagałam i myłam gary. Ale z mojego farszu jestem całkiem dumna. Tyle przynajmniej mogłam pomóc Paulinie. Po wycieczce w Antwerpii nasza sześcioosobowa grupka multi-kulti uzgodniła, że będziemy gotować dla siebie "signature dishes" z naszych krajów. Pierwszy obiad/kolację przegapiłam, bo wcześniej zostałam zaproszona na inny obiad. Drugi obiad miałyśmy przygotować my - Polki. Czy jest coś bardziej polskiego niż pierogi? No ok, jest schabowy z ziemniakami i kapustą zasmażaną, ale Niemka jest wegetarianką. Więc mięso odpada. Polska kuchnia składa się z kilku ważnych komponentów. Mięso. Ziemniaki. Dania mączne...