Posty

#Zakątki Amsterdamu 14: Red Light District i Chinatown

Obraz
Osławiona niepochlebnymi opiniami i okraszona magiczną aurą Dzielnica Czerwonych Latarnii, nie jest w cale taka zła, jak ją malują. W zasadzie, gdyby odjąć jej całą seksualność wystawioną na pokaz, byłaby to tylko kolejna dzielnica klimatycznych barów i knajpek. Oczywiście nie można też zapominać o coffeeshopach, ale że się na tym zupełnie nie znam, to nie będę o tym pisać. W moim odczuciu, Dzielnica Czerwonych Latarnii zyskuje przy bliższym poznaniu, a w szczególności, gdy wiesz gdzie nie patrzeć i nie wściubiać ciekawskiego nosa. Zaraz, gdy kończy się ta sławetna dzielnica, zaczyna się Chinatown, a w zasadzie Asiantown, bo jest to dzielnica całej azjatyckiej społeczności. Wspominałam już o smakowitej boba tea, którą tam kupiłam, ale nie mówiłam, że gdy szukałam herbaciarni, to natknęłam się na chińską (chyba buddyjską, ale kto tam ich wie) świątynię. Nigdy w takowej nie byłam, więc było to dla mnie nowe i dość ciekawe doświadczenie. Świątynia z zewnątrz wydaje się bardzo orienta...

When you have to say goodbye

Obraz
Chyba nikt nie lubi się żegnać, bo przecież pożegnania są do kitu. Tak, już pewnie nigdy tych osób się nie zobaczy. Tak, pewnie za kilka miesięcy zapomni się nawet ich imiona. Tak, "tak już ma być"... i inne tego typu podobne banały. To wszystko prawda, bo rzeczywiście trudno jest się pożegnać z ludźmi, których się polubiło. Ale wydaje mi się, że jeszcze trudniej jest się pożegnać z uczuciami. Może to dla was brzmi dziwnie, ale już wam tłumaczę... To uczucie, gdy poziom twojej irytacji przez dziecinnego chłopaka sięga zenitu, ale nie potrafisz się długo wściekać, bo jest bardziej zabawny niż irytujący i wbrew sobie śmiejesz się w głos. Goodbye ,Pascal. To uczucie, gdy widzisz "przed tablicą" uśmiechniętą nauczycielkę, która mówi "So tell me guys, I'm open, you know that. You know I'm here for you!" i wraca ci wiara, że może ty też taka kiedyś będziesz. Goodbye, Beth. To uczucie, gdy wszystko na świecie może być wpisane w reguły matematyki i wi...

#Zakątki Amsterdamu 13: "Diamonds are girl's best friend"

Obraz
Mówią, że diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety, ale osobiście nie rozumiem o co tyle zachodu. Muzeum Diamentów w Amsterdamie, też jest w moim odczuciu za bardzo przereklamowane. Czasami wydaje mi się, że w tym mieście jest około pięćdziesięciu muzeów, tylko dlatego, że tworzą je na siłę i nie mają nic więcej do zaoferowania. Stwierdzili, że skoro w Amsterdamie od kilkunastu lat znajduje się przetwórnia diamentów, to dlaczego mieliby nie otworzyć  muzeum poświęcone temu najbardziej twardemu surowcu. I dosłownie taki był powód powstania muzeum. To, no i jeszcze kasa. Jak zawsze. Najciekawszym w całym muzeum jest sam początek, gdzie można obejrzeć piętnastominutowy film poświęcony powstawaniu diamentów i ich przetwórstwu. A później kolejne dwa piętra można przejść w kolejne piętnaście, żeby zobaczyć trochę "blink-blink" i jeszcze trochę więcej "blink-blink" tylko, że w postaci biżuterii oraz koron. Jak dobrze, że kupiłam tą głupią kartę, inaczej byłabym ni...